Ten serwis używa cookies i podobnych technologii, brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej » ×

SERWIS GŁÓWNY

Tematy w serwisie głównym

Styl życia

  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
prev
next

Serwis główny - Styl życia

Odmienne znaczenie popularnych gestów.

Zależnie od kultury, różne gesty mogą mieć odmienne znaczenie. Jesteśmy do tego przyzwyczajeni, że gesty, które wykonujemy, są czytelne dla wszystkich. Ale musimy pamiętać, że dla ludzi różnych wyznań czy z różnych zakątków świata gest, który dla nas oznacza coś pozytywnego, może być bardzo obraźliwy.

Poniżej prezentujemy kilka popularnych gestów, które maja wielorakie znaczenie dla różnych regionów świata:

"Kciuk do góry"
Gest ten w Polsce i krajach anglosaskich oznacza zadowolenie ("jest dobrze", "ok"). We Francji, Austrii i Niemczech oznacza jedynie cyfrę 1.  Gestu tego należy unikać na Bliskim Wschodzie oraz w południowej Europie (zwłaszcza na Sardynii) gdzie jest uważany za niezwykle obraźliwy i wulgarny.

"Wiktoria – Victoria" (litera V z dwóch wyprostowanych palców)
Dłoń skierowana do odbiorcy wewnętrzną częścią ma wydźwięk pozytywny, oznacza zwycięstwo. Natomiast jeżeli pokażemy rozmówcy grzbiet dłoni, może odebrać to jako obelgę (szczególnie Brytyjczyk, gdyż w  ten sposób Francuzi w czasie wojny stuletniej grozili brytyjskim łucznikom, gest ten oznaczał wówczas: "obetniemy wam dwa palce, których używacie przy zakładaniu strzał". Gest ten "działa" nie tylko w Zjednoczonym Królestwie, ale całym byłym Imperium (Nowej Zelandii, Australii oraz Irlandii).  

"Vegeta" (kółko ułożone z kciuka i palca wskazującego)
Gest ten w Polsce oraz krajach anglosaskich oznacza "wszystko w porządku". Inne znaczenie ten gest ma w Japonii, gdzie oznacza pieniądze (pokazuje ten gest osoba, która chce otrzymać łapówkę). Wystrzegajmy się tego gestu we Francji, gdyż równoważny jest z porównaniem kogoś/czegoś do zera. Nie powinniśmy używać tego gestu także w Niemczech, Grecji, Turcji i Hiszpanii, Belgii, Sardynii oraz Brazylii gdyż w krajach tych jest uważany za obraźliwy. Co ciekawe w Meksyku oznacza seks, a w Etiopii homoseksualizm.

"Gest przywołania" (wyciągnięty i zgięty palec)
Na ogół gest ten jest stosowany do osób które znamy, gdyż jest dość poufały. W Polsce oznacza "zbliż się", "podejdź bliżej". W Indonezji, Australii  i Ameryce Łacińskiej tym gestem daje się znak prostytutce o chęci skorzystania z jej usług. W Azji natomiast za pomocą tego gestu przywołuje się psa. Jeżeli chcemy zachować palec nie pokazujmy tego gestu na Filipinach, uważają tam ten znak za wyjątkowo obraźliwy.

"Moutza" (czyli podniesiona dłoń lub dłonie z szeroko rozstawionymi palcami)
W Polsce gest ten symbolizuje chęć uspokojenia interlokutora ("uspokój się", "wyluzuj"). W krajach arabskich to znak dla sprzedawców, że kategorycznie nie decydujemy się na kupno ich towaru. Wystrzegajmy się tego znaku w Grecji, gdyż jest on tam uważany za najbardziej obraźliwą obelgę.

"Figa" (kciuk miedzy palcem wskazującym a środkowym)
W Polsce gest ten znaczy, że coś się nie uda "nic z tego nie będzie". W Brazylii pokazując go, życzymy komuś powodzenia. W Turcji, Indonezji, Chinach i w Rosji gest ten jest bardzo obraźliwy.

"Uderzanie otwartą dłonią w szyję"
W krajach Europy Wschodniej i w Polsce również, gest ten jest zaproszeniem do picia alkoholu. We Włoszech jednak oznacza to gilotynę i może zostać potraktowane jako grożenie śmiercią.  

"Kiwanie głową – kręcenie" 
W Polsce i Stanach Zjednoczonych ma takie samo znaczenie. Kiwanie głową na boki oznacza "nie", a kiwanie w górę i dół – "tak". W Bułgarii natomiast te ruchy głową mają dokładnie odwrotne znaczenia jak i w Japonii i w niektórych krajach Afryki - by wyrazić zgodę, należy kiwać głową na boki, a w górę i dół, gdy chcemy okazać swoją dezaprobatę.

"Środkowy palec" 
Jest to międzynarodowy i zarazem jeden z najstarszych obraźliwych gestów, sposób na wyrażenie zniewagi i chęci ubliżenia drugiej osobie. Był znany już w starożytnym Rzymie. Gest ten został rozpowszechniony przez hollywoodzkie produkcje filmowe.

Źródło: lifehacking.pl